Bio | Prace | Wystawy | Nagrody
Krzysztof Wróblewski urodził się w 1962r. w Przasnyszu.W 1982 roku ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nałęczowie. W latach 1982-1987 studiował na Wydziale Malarstwa i Grafiki w PWSSP w Gdańsku. Dyplom uzyskał w pracowni K. Ostrowskiego. Wystawia od 1986 roku od udziału w „Ekspresji lat 80-tych” w galerii BWA w Sopocie. Od 1989 roku pracuje w Katedrze Sztuk Wizualnych na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej. Otrzymał w 1988 i 1990 roku stypendium Ministerstwa Kultury i Sztuki, w 2002 roku stypendium Marszałka Województwa Pomorskiego, oraz w 2004 roku stypendium pobytowe miasta Bremy. W 1997 wyróżniony na Ogólnopolskiej Wystawie Malarstwa „Bielska Jesień". W latach 1995 – 2003 współtworzył galerię Koło w Gdańsku. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem i fotografią a od 1994 roku malarstwem monumentalnym w przestrzeni publicznej. Jego obrazy znajdują się w kolekcjach prywatnych i publicznych w kraju i za granicą (Australia, Austria, Holandia, Kanada, Niemcy, Szwecja, USA).
Od 1992 roku Obrazy Krzysztofa Wróblewskiego składają się z serii figuratywnych przedstawień zrównoważonych płaszczyzną pokrytą geometrycznym ornamentem złożonym z trójkątów. Zgeometryzowanie kompozycji jest sposobem na skonfigurowanie przedstawienia i abstrakcji, świata widzialnego z niewidzialnym. Malując, Wróblewski nie ukrywa, że pierwowzorem wizerunków części przedstawiającej jest konwencjonalny obraz fotograficzny, wręcz podkreśla własną – jako malarza – grę z tą konwencją. Własne fotografie wykorzystywane od 1995 roku, z uwagi na ich powszednią autentyczność, stanowią intrygujący materiał dla artysty studiującego relacje pomiędzy widokiem a wizerunkiem, między przeżyciem a wspomnieniem. Kiedy z abstrakcyjnego ornamentu, pulsującego wielobarwną mozaiką trójkątów, wzrok przenosi się na figuralną część obrazu, przedstawiane formy zaczynają tracić znaczenie, zyskują za to malarską autonomię. Artysta stara się w ten sposób znaleźć odpowiedź na pytanie, czy wypowiedź w postaci nieruchomego, namalowanego obrazu jest jeszcze ciągle możliwa. Obrazy realizowane są cyklami (Fragmenty, Chmury, Zasłony, Odcinki, Krówki, Obrzeża, Twarze, Izoformy) w technice olejnej na płótnie, desce lub w technice akwareli na papierze.
Od 2000 roku Krzysztof Wróblewski realizuje malarski projekt „Obrzeża”. Jest to pozioma linia o wysokości (grubości) 10 cm połączonych ze sobą akwarelowych obrazów. Linia powstaje etapami, jej długość ciągle się powiększa, obecnie wynosi około 90 metrów. Inspiracją dla tego projektu była „niebieska linia” Edwarda Krasińskiego, który usiłował połączyć realność obrazu z wnętrzem galerii za pomocą taśmy scotch. Tytuł „Obrzeża” odnosi się do obszarów położonych poza wielkimi centrami, dotyczy też wszelkich marginaliów, tematów niedostrzeganych przez swoją małą atrakcyjność lub zwykłość.
O 2009 artysta realizuje malarski projekt „Wycinki”. Punktem wyjścia są tu zbierane od 15 zdjęcia z gazet. Wycięte, oddzielone od tekstu, posegregowane, poddawane są przeróbce poprzez przemalowanie białą farbą. Naklejone na tekturowe spłaszczone ostrosłupy wyglądają trochę jak uproszczona dwuspadowa konstrukcja dachowa, której rozmiar podyktowany jest wielkością wycinka. Na jednym ‘dachu’ Wróblewski pozostawia obrazy, na drugim tworzy ich abstrakcyjny negatyw – pewnego rodzaju siatkę albo pajęczynę, z namalowanych białą akrylową farbą, trójkątnych figur, spod której jednak prześwitują fragmenty przemalowywanego zdjęcia. Obraz i jego dekonstrukcja. Sam fakt tak widocznego podzielenia jest wyraźną kontynuacją jego dotychczasowej twórczości. Nowa natomiast jest trójwymiarowość. „Intuicyjne dopasowywanie obrazów, wycinków przypomina konstrukcję Mnemosyne Warburga. Poprzez artystyczne zestawienie Wróblewski kreuje nowy sens obrazów. (...) Artysta twierdzi „Z jednej strony kompozycja zbudowana z wielu elementów to rodzaj kolażu, ale w głębszym sensie to właściwie jest to décollage (dé-coll/age), tak jak to rozumieli nowi realiści np. Wolf Vostell. Chodzi o dekompozycję, zatarcie, zamazanie pierwotnej gazetowej informacji, z które niewiele pozostaje”. Pozostaje jednak obraz, zmieniony, ale rozpoznawalny. Tutaj wkracza widz z całym bagażem ikonograficznych kontekstów. Już nie tylko artysta na nowo odczytuje, kreuje. To również my oglądając zostajemy zmuszeni do sięgnięcia do niezmierzonych pokładów naszej wyobraźni (...)”. Iwona Bigos, fragment tekstu do wystawy „Wycinki”
„W batalii o renesans malarstwa, twórczość Wróblewskiego wyróżnia się intelektualnym wyrachowanie, w które wliczona jest nie tylko świadomość różnych konwencji obrazowania, ale również dbałość o estetyczne wysmakowanie obrazu malarskiego. Biel, której na tych płótnach sporo i która łagodzi ich koloryt, przypomina raz jeszcze, że mamy do czynienia z materią ulotną – to, co nie pozostawia swojego obrazu w pamięci, nie istnieje”.
Ł. Gorczyca Art&Business 5/97.